Posty

Wyświetlam posty z etykietą Dzieci ze Schowka

"Dzieci ze Schowka" Murakami Ryu

Obraz
       Dzisiaj trochę z innej beczki. Co prawda książka to nie film, nie mniej jednak recenzja recenzją, a co najważniejsze - w pełni dotyczy Azji, tudzież Japonii.         Przedstawiam Wam pierwszą książkę,  która  jako jedyna do tej pory sprawiła, że płakałam jak małe dziecko. To uczucie bezsilności i bezradności, które towarzyszyło mi ze strony na stronę, sprawiło, iż głęboko wewnątrz mnie, gdzieś w okolicach narządu zwanego potocznie sercem, coś pękło. Niepewność czy może zwykły strach? Czytając "Dzieci ze Schowka" bałam się osoby, którą jestem i martwiłam się o tę część siebie, której jeszcze nie miałam okazji poznać. Murakami w dziwny i zarazem zupełnie niepojęty sposób sprawił, że odkrywając jego powieść nie istnieli dla mnie bohaterowie, istniałam tylko ja. Ta książka w przerażający sposób manipulowała moimi uczuciami, nie pozwalając przestać myśleć o sprawach z nią związanych. Nie łatwo jest to wyrazić słowami, ponieważ są ...